Wielu właścicieli działek, ogrodników i rolników pozbywa się resztek roślinnych, nie zdając sobie nawet sprawy, że tracą cenny surowiec. Po przycinaniu drzew i sprzątaniu posesji nie pozostają śmieci, lecz materiał, który można wykorzystać znacznie efektywniej. Gałęzie, liście, łodygi, odpady kuchenne (z kosza) – wszystko to można wykorzystać w gospodarstwie lub przywrócić do naturalnego obiegu. Jak kompostować odpady organiczne, mulczować gałęziami i samodzielnie przygotowywać drewno opałowe – więcej w dalszej części artykułu.
KOMPOST – TO NIE JEST KWESTIA „ZGNILIZNY”, ALE KROK PO KROKU
Materia organiczna ulega rozkładowi, gdy zapewnione są odpowiednie warunki: dostęp tlenu, wilgotność oraz właściwa struktura masy. Parametry te decydują o czasie dojrzewania i jakości przyszłego kompostu. Szybszy kompost można uzyskać już po 4 miesiącach; proces ten nazywa się wermikompostowaniem. Polega to na tym, że resztki organiczne rozkładają się w sposób naturalny i są dodatkowo „przetwarzane” przez specjalne gatunki dżdżownic, na przykład czerwone dżdżownice kalifornijskie. Bez udziału małych organizmów proces kompostowania zajmie od 12 do 24 miesięcy. Czas trwania zależy od dodanych składników oraz sposobu kompostowania – z dostępem do tlenu lub bez niego.
JAKIE ODPADY BIOLOGICZNE MOŻNA KOMPOSTOWAĆ?
Kompostowanie sprawdza się w przypadku większości odpadów organicznych, które gromadzą się zarówno w gospodarstwie, jak i w kuchni. Przede wszystkim są to typowe „zielone odpady”: liście, skoszona trawa, słoma, siano. Należą do nich również odpady roślinne po zbiorach (latorośle, główki, łodygi, nać). Surowiec drzewny stanowi podstawę kompostu, ale pod pewnym warunkiem. Ścinki drzew, krzewów, kora, trociny i wióry – dodaje się je, jeśli nie były poddane obróbce chemicznej. Gałęzie muszą być koniecznie rozdrobnione, ponieważ grube gałęzie nie ulegają kompostowaniu, a jedynie blokują przepływ powietrza i zagęszczają masę. Ale da się to rozwiązać, drewno można szybko przetworzyć za pomocą rozdrabniacza. Oto jak to wygląda:
Średnica gałęzi, które można rozdrobnić, wynosi 6–18 cm.
Resztki spożywcze, takie jak warzywa/owoce, kasze, dżemy, domowe soki, a nawet produkty (pochodzenia roślinnego) po upływie terminu przydatności do spożycia – wszystko to można wprowadzać do gleby w celu jej wzbogacenia. Należą do nich również liście herbaty, fusy z kawy oraz naturalne przyprawy. Nie tylko ulegają one rozkładowi, ale także wzbogacają kompost w mikroelementy. Do kompostownika lub dołu kompostowego można wrzucać całe lub rozdrobnione ziarna, nasiona, resztki roślin oleistych lub odpady po ich przetworzeniu. Ziarna muszą być koniecznie ekologiczne, czyli nieprzetworzone chemicznymi lub biologicznymi środkami. Istnieją również mniej oczywiste składniki do dołu kompostowego. Na przykład papierowe/kartonowe opakowania po produktach spożywczych. Można również dodawać paszę dla zwierząt. Nawet wodorosty lub rośliny podwodne mogą stanowić część masy organicznej.
Kompostowanie to nie jest „na oko”. Ministerstwo Rozwoju Społeczności, Terytoriów i Infrastruktury opracowało zasady i algorytmy, jak prawidłowo przetwarzać odpady biologiczne oraz ile biohumusu należy wprowadzać pod krzewy jagodowe lub ozdobne, drzewa owocowe, sadzonki i trawniki – więcej szczegółów można znaleźć tutaj.
CZEGO NIE MOŻNA KOMPOSTOWAĆ?
Nie wszystko, co wygląda jak odpady, nadaje się do kompostowania. Niedopałki, wyroby z waty, szkło, śmieci domowe, farba – wszystko to należy od razu odrzucić. Nie należy również wykorzystywać resztek mięsa, ości rybnych, tłuszczu, oleju, produktów mlecznych, wypieków ani odpadów pochodzenia zwierzęcego. Taka masa nie ulega prawidłowemu rozkładowi i tylko zakłóca proces. Warto również podkreślić, że jeśli resztki roślinne były porażone chorobami, nie wolno ich w żadnym wypadku dodawać do kompostu. Temperatura w pryzmie nie wzrośnie wystarczająco, aby zniszczyć bakterie i grzyby. Zamiast rozkładu rozpocznie się proces gnicia.
ŚCIÓŁKA Z GAŁĘZI: KIEDY EFEKT MUSI BYĆ WIDOCZNY NATYCHMIAST
Nie każdy chce czekać. I nie zawsze jest to konieczne. Ściółkowanie to inne podejście. W tym przypadku materiału organicznego nie zakopuje się w ziemi, lecz pozostawia na powierzchni jako warstwę ochronną. Z gałęzi ogrodowych przygotowuje się wióry (ściółkę), którymi następnie przykrywa się glebę wokół roślin i drzew. Jaki jest efekt? Zmniejsza się parowanie wilgoci, znika skorupa po deszczu, chwasty dostają mniej światła i nie „wyrastają” tak mocno. Pod przykrytą warstwą pojawia się życie. Mikroflora, dżdżownice, pożyteczne bakterie – to właśnie one wzmacniają odporność roślin. Jest jednak jedno „ale”. Ściółka to nie gałęzie. To materiał, który można samodzielnie przygotować z resztek drzew. W tym celu potrzebna jest przenośna rozdrabniarka. Może ona przetwarzać gałęzie zarówno z miękkich, jak i twardych gatunków drzew. Jak wygląda przetwarzanie drewna za pomocą rozdrabniarki:
Dopóki drewno leży w stosie, nie przynosi żadnej korzyści. Natomiast nagromadzone odpady zajmują miejsce, zatrzymują wilgoć i psują wygląd działki. Sprawiają też wrażenie niedokończonej pracy. Problem ten można rozwiązać bez nadmiernego obciążania budżetu – kupując rozdrabniacz na raty.
ZBIERANIE DREWNA OPALOWEGO Z PRZECIĘTYCH DRZEW
Po wiosennym lub jesiennym przycinaniu drzew część gałęzi nie nadaje się ani na kompost, ani na ściółkę. Są to grube, twarde fragmenty drewna, które nie rozkładają się szybko. I nie powinny. Takie gałęzie to surowiec na drewno opałowe. Potrzebna jest tylko piła do gałęzi, która samodzielnie pocięje drewno na polana. Takie drewno można od razu wykorzystać w gospodarstwie: do pieców, kominków, kotłów. Jeśli są to gatunki twarde i owocowe, nadają się również do grilla. Część materiału można wykorzystać w inny sposób. Duże kawałki pozostawia się czasem do zagospodarowania terenu – tworzy się z nich ścieżki, ścianki dekoracyjne, rabaty kwiatowe, a także elementy ogrodowe.
Zobacz na poniższym filmie, jak w ciągu 30 minut przy pomocy rozdrabniacza do gałęzi pocięto 6-metrowy orzech.
Gałęzie nigdzie nie znikną. Zawsze będą. Pytanie jest tylko jedno – czy leżą, czy pracują?